SPOTKANIE 1. WYZBYCIE SIĘ DUCHA TEGO ŚWIATA

 

ZAWIERZENIE SIĘ JEZUSOWI

PRZEZ RĘCE MARYI

SPOTKANIE 1. WYZBYCIE SIĘ DUCHA TEGO ŚWIATA

28 kwietnia 2019

 

1. Wprowadzenie w I okres 12 dni

Z Pomocą Bożą rozpoczynamy czas naszych duchowych ćwiczeń. Prosimy o łaskę wytrwania do końca w swej decyzji oddania się Maryi. Przed nami okres pierwszy czyli 12 dni przygotowawczych, które są wydzielone jako okres wstępny.

Święty Ludwik w „Traktacie” (nr 227) pisze: „Ci, którzy pragną praktykować to nabożeństwo powinni przynajmniej przez 12 dni pracować nad tym, by wyzbyć się ducha tego świata, będącego przeciwnikiem Ducha Jezusa Chrystusa”. Najbliższy czas ma nam więc pomóc zrealizować dwa zadania:

a) poznać i zrozumieć ducha Chrystusa oraz zbliżyć się do Niego przez kształtowanie w nas konkretnych cnót, czyli stałych sprawności do czynienia dobra: skromności, samozaparcia, pokory, czystości, ubóstwa, posłuszeństwa, prawdomówności – praktykowanych w codziennych sytuacjach życia.

Używane tu słowo „duch” oznacza inspiracje, motywy i cele kierujące myślami, słowami i działaniem. Badając pod tym kątem własne życie, odkrywamy, że nie zawsze jest ono zgodne z takim jego sposobem, do jakiego Jezus zaprasza swych naśladowców. Dlatego trzeba również

b) poznać i odrzucić ducha tego świata, który próbuje mieć do nas dostęp i z którym każdy musi się zmierzyć. Są bowiem w świecie obecne rozmaite poglądy, sposoby myślenia, mówienia, postępowania, nie pochodzące od Boga i doń nie prowadzące. Przeciwnie, odrywają one od Niego i oddalają od pełnienia Jego woli. Święty Paweł poucza: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe” (Rz 12,1-2).

„Świat” jest pojęciem bardzo obszernym. Nie chodzi tu o to, że cały świat – wszak stworzony i odkupiony – jest czymś złym, lecz że można w nim odnaleźć „ducha”, czyli dążenie przeciwne do zrealizowania tego, czego chce Bóg. Ów duch świata – siła przeciwstawiająca się zbawieniu – bierze się przynajmniej z dwóch źródeł (obydwa są źródłami osobowymi):

a) ludzka natura skażona przez grzech pierworodny, mimo chrztu bardziej podatna na kierowanie wolnej woli ku wyborowi życia tylko dla siebie i bycie nieposłusznym Bogu. To także grzeszna natura moich bliźnich, którzy w różnym stopniu na mnie oddziałują;

b) szatan (diabeł, zły duch, kusiciel), który nie ma innego celu, jak tylko to, by przy pomocy rozmaitych środków pozyskać nas w niewolę i powieść na zatracenie.

Odwołując się do powyższego rozumienia słowa „świat”, święty Jan ostrzega: „Nie miłujcie świata, ani tego, co jest na świecie […]. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata” (1 J 2,15.16). W tych trzech rodzajach uwikłań apostoł wskazuje przyczyny wszelkiego zła popełnianego przez człowieka. Duch „światowy” dąży do zaspokojenia głodów, do których nawiązywał także diabeł, kiedy kusił Jezusa na pustyni (por. Mt 4,1-11):

– pychy życia (próżna chwała, gniew, lenistwo) – głód BYCIA,

– pożądliwości oczu (chciwość, zazdrość) – głód POSIADANIA,

– pożądliwości ciała (nieczystość, rozwiązłość) – głód (NAD)UŻYWANIA.

Ponieważ te pragnienia nie prowadzą do Boga, sprawiają że człowiek staje się coraz bardziej nienasycony i uwikłany w szczegółowe formy grzechu. Bo duch świata prowadzi do grzechu; powoduje zaciemnienie umysłu, by błędnie myśleć, mylnie poznawać i oceniać rzeczywistość oraz zwodzi wolę, by osłabić zdolność podejmowania decyzji i dobrego wyboru. Człowiek w grzechu, nawet gdy na zewnątrz (na pokaz) jest blisko Boga, to w istocie wewnętrznie ucieka od Niego, skrywa się przed Nim, nie pragnąc służyć i być Mu posłusznym. Nie chce podejmować trudów i krzyży traktowanych jako znaków miłości oczyszczającej. Boi się o swoje życie, chcąc je kurczowo zachować na tym świecie, tak jakby nie było życia wiecznego (por. Mt 16,25; J 12,25)...

Odkrywanie, w czym ulegamy duchowi świata nie zawsze jest łatwe, ponieważ grzech zwykle przedstawia się jako bardzo pociągający w swych obietnicach złudnego uroku i szczęścia. A skoro każdy człowiek jest narażony na pokusy, dlatego trzeba na modlitwie wnikliwie przyglądać się sobie i własnemu postępowaniu. Konieczne jest praktykowanie ćwiczeń wyrzekania się swej woli oraz podejmowanie umartwień. Jeden ze świętych mówi: „Chcesz przyjąć łaskę? Chcesz przyjąć miód do twojego życia? Usuń to wszystko, co jest niedobre, to wszystko, co jest octem”. Nie da się żyć w sprzeczności. Przy pomocy łaski Bożej należy więc usuwać wszelkie przejawy ducha tego świata jako przeszkody dla działania Bożego Ducha. To On ma nas wypełnić i uwrażliwiać na Swe poruszenia, skłaniając ku pełnieniu woli Bożej.

2. Ogólny przebieg codziennej modlitwy

W tym okresie zarówno rozważane słowa (w okresie pierwszym są to fragmenty Ewangelii i książki Tomasza a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”), modlitwy, jak i duchowe ćwiczenia mają pomóc wyzbyć się ducha tego świata i wybrać Chrystusa.

Trzeba tak zaplanować sobie czas, aby wygospodarować przynajmniej pół godziny dziennie w ciągu każdego z tych 33 dni na spotkanie z Bogiem: na przepisane do danego dnia i okresu modlitwy, czytania i medytację. Proponowany przebieg codziennej modlitwy (około pół godzimy) jest następujący:

a) znalezienie czasu (w miarę możliwości niech będzie to raczej wcześniejsza niż późniejsza pora dnia) i przygotowanie miejsca (wizerunek Ukrzyżowanego, ewentualnie świeca, teksty dnia, notatnik);

b) wykonanie znaku krzyża świętego i uświadomienie sobie obecności Boga;

c) zaproszenie Ducha Świętego hymnem „O Stworzycielu Duchu przyjdź” (s. 287);

d) zaproszenie Maryi hymnem „Witaj Gwiazdo Morza” (s. 288);

e) głośne i powolne odczytanie tekstu na dany dzień, przez który mówi Bóg;

f) słuchanie Boga i rozmowa z Nim własnymi słowami na podstawie słów, szczególnie dotykających istotnych obszarów mojego życia;

g) zanotowanie głównych myśli, odkryć i postanowień;

h) podziękowanie Bogu za czas modlitwy słowami hymnu Maryi „Wielbi dusza moja Pana” (s. 289) i uwielbienie Trójcy Świętej: „Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu”...;

i) wykonanie znaku krzyża świętego, ucałowanie ran Ukrzyżowanego.

Przez ten okres 12 dni warto zadbać także o codzienny wieczorny rachunek sumienia. Patrząc wstecz na kończący się dzień, należy podziękować Bogu za otrzymane dobro, ale też dostrzec swoje wady, grzechy, słabości i obrazę względem Boga. Pomocne może być – zarówno przy rachunku sumienia, jak i przy medytacji – spojrzenie na krzyż Chrystusa, aby w cierpieniu Chrystusa zobaczyć skutki swojej postawy życia, czyli błędnych i grzesznych decyzji oraz wszelkich odstępstw od mego Pana i Zbawiciela. Spojrzenie na Ukrzyżowanego niech będzie też uchwyceniem Jego spojrzenia, które widzi głębinę mojego serca i chce przebaczyć obecne tam grzechy.

Dobrze jest również odmawiać każdego dnia krótki akt strzelisty: „Wyrzekam się siebie, oddaję się Tobie, Maryjo” lub „Wyrzekam się grzechu i wszystkiego, co prowadzi do zła, aby mnie grzech nie opanował”. Jeśli byłoby to możliwe, wskazane jest codzienne przyjęcie Komunii świętej podczas Mszy świętej. W ciągu dnia warto zwracać się w ufnej prośbie do Matki Bożej (można odmawiać różaniec) o pomoc w pracy nad sobą, łaskę wytrwania i nie zrażanie się trudnościami.

Trudności wystąpią na pewno, ponieważ to co robimy, bardzo nie podoba się złym duchom, które będą się wściekać i przemyśliwać, jak by nas oderwać od Boga. Dlatego koniecznie trzeba uzbroić się na okoliczność pokus, wypowiadać głośno swoje wątpliwości, oceniać je i stosować metodę agere contra (z łac. „działać wbrew”) – np. na przekór lenistwu i braku ochoty do modlitwy, to właśnie nie rezygnuję z niej, ale klękam i poświęcam Bogu tyle czasu, ile potrzeba, a nawet więcej. Wiadomo bowiem, że to zły duch ciągle podpowiada, by zrezygnować z modlitwy, albo modlić się niedbale.

3. Uwagi uzupełniające

a) Wyzbądź się własnych oczekiwań dotyczących owoców tych ćwiczeń, bowiem nasza wizja efektów przemiany zasłania i hamuje działanie Bożego Ducha w nas;

b) Sumiennie i uczciwie podejmuj konkretne ćwiczenia duchowe (nie odkładaj ich na noc!), żyjąc „tu i teraz” treścią na dany dzień, realizując postanowienia podjęte na modlitwie (np. post od oglądania telewizji, komputera, internetu itp.);

c) Absolutnie wyjątkowo, w razie niemożliwości podjęcia ćwiczenia duchowego w danym dniu, uczyń to następnego dnia rano, a wieczorem rozważ tekst z bieżącego dnia;

d) Mimo wszelkich trudności, nie poddaj się, ale zrób po ludzku wszystko co możesz, a resztę zostaw Maryi, bo tam gdzie wkracza Ona, depcze głowę węża i oczyszcza wszystko wokół;

e) Pamiętaj, że choć przeżywasz te ćwiczenia indywidualnie, to nie trwasz w samotności, ale jesteś we wspólnocie z innymi osobami: z uczestnikami rekolekcji spotykasz się przed Bogiem i trwasz w łączności duchowej. Zmagania w walce duchowej dotyczą każdego z nas, więc modlimy się za siebie nawzajem. Oprócz tego, wiele innych osób powierza Cię każdego dnia Maryi.

SPOTKANIE 2. POZNANIE SIEBIE SAMEGO

ZAWIERZENIE SIĘ JEZUSOWI

PRZEZ RĘCE MARYI

SPOTKANIE 2. POZNANIE SIEBIE SAMEGO

10 maja 2019

0. Uwagi po I okresie ćwiczeń

Z Pomocą Bożą rozpoczynamy część drugą naszych ćwiczeń duchowych. Prosimy o łaskę wytrwania do końca w swej decyzji oddania się Maryi.

Za nami okres wstępny 12 dni wyzbycia się ducha tego świata. To był czas trudny. Czas odkrywania ducha Jezusa, ale także naszej małości, nicości i słabości. Nie tylko czytamy o pokusach, ale zapewne sami w tym czasie je przeżywaliśmy. Być może zobaczyliśmy nasze związanie z duchem tego świata, uwikłanie w to, co nam pochlebia i nadyma nasza próżną chwałę, to co gromadzimy i chowamy tylko dla siebie, na swoją wyłączność, nie chcąc się podzielić? A może ujrzeliśmy swą nieuporządkowana zmysłowość, nieczystość uczuć? Lub zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy niewolnikami ludzkich opinii, komentarzy (tego co o nas myślą, mówią, piszą)? Może odkryliśmy, że nawet na modlitwie szukamy siebie... tego by pięknie się modlić, tyle że... do siebie samych?

I być może, podejmując trud solidnego wchodzenia w treści rekolekcyjne, przyszła komuś myśl, że są one za trudne, przerastają nas, że odkrywana prawda o sobie nas przytłacza. Może język używany przez Tomasza a Kempis wydaje się zbyt radykalny, odnoszący się do wybranych, nie zaś do nas – zwykłych wiernych...? Taka refleksja jest czymś normalnym! Owocem pierwszego okresu powinno być właśnie poczucie znikomości, pokory, kruchości, słabości w obliczu Boga, a nawet letniości wiary i relacji z Bogiem, odkrycie, że to ja osobiście jestem jeszcze daleko od Jego światła. Że wciąż dotykają mnie porywy ducha tego świata, grozi mi ciemność, chcąca mnie ogarnąć.

Bez względu na wszystko, co Bóg pozwolił ci widzieć – nie chodzi tu o to, żeby się załamać, rozpaczać, żeby gardzić sobą. Wręcz przeciwnie: podziękuj Panu za ten ogląd, za to, co pozwolił Ci ujrzeć. I nie gardź sobą. Bo jeżeli gardzę sobą, to tym samym gardzę Panem – moim Stwórcą i Zbawicielem. A także pogardzam bliźnim.

Jeśli jest taka potrzeba, po odkryciu uwikłania w ducha tego świata, warto przygotować się do spowiedzi świętej i odbyć ją, aby Krew Chrystusa dokonała sakramentalnego oczyszczenia. Jeśli zaś spowiedź była niedawno, należy prosić miłosiernego Boga o gorliwość w czynieniu pokuty, o ducha pokuty oczyszczającej sumienie i ducha mocy wobec pokus. Trzeba też pamiętać, żeby wówczas, kiedy czekamy na spowiedź, pomodlić się za spowiednika i siebie, żeby rozumieć to, co do nas będzie mówione. Nie o to, co chcielibyśmy usłyszeć, ale by odkryć nawet w prostych, wymagających słowach głos Chrystusa. A trudności i tak będą się pojawiać na drodze ćwiczeń. Jest to bowiem droga z krzyżem, za Chrystusem, który zaprasza nas do podążania za Nim i do upodobniania się do Niego.

Dlaczego w ogóle są te trudności? Wiemy już, że duch tego świata ucieka od krzyża Chrystusa. Duch świata nie znosi krzyża, bo Jezus przez krzyż i mękę swoją świat raczył odkupić... Szatan – dający się we znaki w tym świecie – nie jest w stanie tego znieść. Ponieważ sam nie powróci nigdy do miłości Boga, dlatego robi wszystko, aby nam przeszkodzić, rozproszyć, zniewolić, wzbudzić wątpliwości. Jednak nikt z nas w drodze przez ten świat nie jest sam. Pod krzyżem jest Maryja, która tam trwa i nigdy stamtąd nie odchodzi, tak jak wielu odeszło. Co więcej, tam – właśnie pod krzyżem – Jej miłość dosięga zenitu i może narodzić się relacja mojego dziecięctwa wobec Matki mojego Pana. Jeśli każdy z nas trwa przy tym samym krzyżu, to wiedzmy, że przeżywamy ten czas wspólnie w mocy jedności!

Warto jeszcze przemyśleć jedno konkretne ćwiczenie ascetyczne. Nie jest ono obowiązkowe, ale można je podjąć. Otóż należy dostrzec w swoim życiu jakieś dwie rzeczy, które bardzo lubimy, dają nam radość, są bliskie, na których nam zależy. Następnie trzeba wybrać jedną z nich i komuś podarować, wcześniej pomodliwszy się za tę osobę, dziękując Bogu za tę sprawę. Pan Bóg wskaże tę osobę. Nie jest to może łatwe. To nie musi być jakaś rzecz kosztowna, ale niech po ludzku dla mnie to będzie jakaś strata. „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, [...] ale w niebie” (Mt 6,19); „Ojciec Twój [...] odda Tobie” (Mt 6,4).

1. Wprowadzenie w II okres (tydzień 1)

Za nami już dużo, ale przed nami okres drugi, obejmujący 3 tygodnie (21 dni). Pierwszy tydzień tego okresu jest ukierunkowany na to, by jeszcze głębiej poznać siebie samego. Oznacza to przejrzenie się w zwierciadle Bożego słowa, odkrywanie w Jego obecności własnego „ja” – swoich talentów, zdolności, darów otrzymanych od Pana po to, by nimi służyć. Zarazem jest to nadal czas kontynuacji poznania swoich grzechów, słabości i wad...

Bardzo proszę, aby w tym czasie postarać się jeszcze bardziej przylgnąć do Krzyża Chrystusa, zjednoczyć się z Nim, dlatego że w tym tygodniu będziemy z szerokiej drogi świata wchodzić na wąską ścieżkę, ciernistą, stromą. I na tę drogę Jezus zaprasza: Venite post me (Pójdź za Mną) (Mk 2,14). Duch Święty będzie oświetlał zakamarki naszej duszy, pamięci, wydarzeń. Zaufajmy Mu.

Na architrawie (poziomej belce) świątyni Apollina w Delfach widniało hasło: „Gnothi seauton” („Poznaj samego siebie”). Jest to jedno z najczęściej powtarzanych słów w historii ludzkości. Wyraża pewne ogólnoludzkie poszukiwania. Papież Jan Paweł II w Encyklice o relacjach między wiarą i rozumem na początku odwołał się do tego hasła: Wezwanie ‘poznaj samego siebie’, wyryte na architrawie świątyni w Delfach, stanowi świadectwo fundamentalnej prawdy, którą winien uznawać za najwyższą zasadę każdy człowiek, określając się pośród całego stworzenia właśnie jako ‘człowiek’, czyli ten, kto ‘zna samego siebie’” („Fides et ratio, 1). Jak wiemy, papież sam żył zawierzeniem, więc przechodził – być może nie raz – przez ten tydzień ćwiczeń.

Święty Ludwik pisze w „Traktacie” m.in. dość dosadne słowa: [Ci, który chcą zawierzyć się Jezusowi przez Maryję] W ciągu pierwszego tygodnia będą wykorzystywać wszystkie swoje modlitwy i akty pobożności, by prosić o poznanie siebie samych i o żal za popełnione grzechy: wszystko będą czynili w duchu pokory.W tym celu mogą, jeśli zechcą, rozmyślać nad tym, co powiedziałem wyżej o naszym złym wnętrzu i przez sześć dni tego tygodnia patrzeć na samych siebie jak na ślimaki, małże, ropuchy, świnie, węże i kozły” (228).

Może nas dziwić to porównanie ludzi do zwierząt. Wyjaśnieniem dla użycia tego obrazowego języka jest symboliczne przedstawienie 7 wad (grzechów) głównych. Często ukazywano je właśnie pod postacią różnych zwierząt, których cechy jakoś kojarzyły się z poszczególnymi ludzkimi wadami (przypominały je). Św. Ludwik nawiązuje tu do wcześniejszego fragmentu, gdzie opisał to szerzej: Dusza nasza połączona z ciałem stała się tak zmysłowa, iż nazwano ją wprost ciałem [...]. Udziałem naszym jest tylko pycha i zaślepienie ducha, zatwardziałość serca, słabość i chwiejność duszy, zmysłowość, zbuntowane namiętności i choroby ciała. Z natury pyszniejsi jesteśmy niż pawie, więcej przywiązani do ziemi niż ropuchy, niegodziwsi niż kozły, bardziej zazdrośni niż węże, popędliwsi niż tygrysy, leniwsi niż żółwie, słabsi niż trzcina, bardziej zmienni niż chorągiewki na dachu. Sami z siebie mamy tylko nicość i grzech i zasługujemy jedynie na gniew Boży i piekło wieczne. Czy wobec tego można się dziwić, iż Zbawiciel powiedział, że ten, kto chce iść za Nim, powinien zaprzeć się samego siebie (zob. Łk 9,23; Mt 16,24) i gardzić własną swą duszą; że kto miłuje duszę swoją, straci ją, a kto nią gardzi, zachowa ją? (J 12,25)” (78-80).

Aby dobrze zrozumieć tę wypowiedź Pana Jezusa, trzeba pamiętać o rozróżnieniu: przedmiotem naszej nienawiści (pogardy) jest zło i grzech, który popełniamy, nie zaś sam człowiek, stworzony na obraz Boży, mający godność dziecka Bożego, choćby był największym grzesznikiem. Prawda o naszej grzesznej naturze nie powinna napełniać nas pogardą i nienawiścią do niej, ale radością wobec miłości Boga, gotowego nam zawsze przebaczyć. Nie może nas to jednak zwolnić od cierpliwej pracy nad opanowaniem naszych nieuporządkowanych pragnień, które wciąż Bóg pozwala nam w sobie odnajdywać.

Ten tydzień również zapewne przyniesie doświadczenie trudności duchowych. Ważne jest, żeby ostrożnie w tym tygodniu szukać pocieszenia wyłącznie ludzkiego, które też bywa ucieczką spod krzyża. W ramach ćwiczeń duchowych dobrze jest wzbudzić w sobie akt rezygnacji ze własnej woli, która może być niezgodna z oczekiwaniami Maryi. Ofiarujmy w duchu pokory wszystkie modlitwy, dobre uczynki z prośbą o poznanie siebie i o żal za grzechy. Można wypowiadać akty strzeliste: „Panie, żebym przejrzał” (Domine, ut viseam) (Łk 18,31), czy słowa świętego Augustyna „Spraw, abym poznał samego siebie” (Noverim me).

Przyjmijmy na ten tydzień następujące motto: „Ku pociesze szukam Boga, a nie ludzi”. Pamiętajmy wszak, że każdego z nas obowiązuje pierwsze i najważniejsze przykazanie: „Miłuj Boga nade wszystko, a bliźniego jak siebie samego”. Jeśli chcę miłować siebie samego, muszę poznać siebie samego, czyli odpowiedzieć na pytania: Kim jestem? Kim jestem w oczach i w planie Boga? Kim siebie uczyniłem? Kim mam się stawać? A zatem tu chodzi o miłość... Chodzi o to, abym poznał siebie, tak, jak i ja zostałem poznany (1 Kor 13,12). Poznany przez Boga i pokochany.

2. Ogólny przebieg codziennej modlitwy

Przebieg codziennej modlitwy pozostaje taki sam, jak dotychczas. Różnica jest taka, że w tym tygodniu modlitwą wstępną nie będzie hymn do Ducha świętego, a Litania do Ducha Świętego (s. 290). Spokojnie odmawiajmy przywoływanie Go w poszczególnych wezwaniach. Natomiast hymn Maryi Magnificat (Wielbi dusza moja Pana) zastępujemy tym razem Litanią loretańską do Matki Bożej.

W niektóre dni będzie nie jeden tekst ale dwa teksty (krótsze) z różnych źródeł, w tym ze świętego Ludwika. Pamiętajmy codziennie o rachunku sumienia, patrząc na krzyż Chrystusa, ale nie gardząc sobą.

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE - 2019

 

jEZUS CIERNIEM UKORONOWANY 3

 

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami

PROGRAM REKOLEKCJI  WIELKOPOSTNYCH

w parafii św. Jana Chrzciciela w Płocku   11 – 13 kwietnia   2019 r.

 Rekolekcje wygłosił  o. Marian Kołodziejski ze Zgromadzenia Misjonarzy Św. Rodziny

Czwartek – 11 kwietnia

https://www.facebook.com/swjanchrzcicielplock/videos/680913758992539/

7.00   Msza św. z nauką ogólną

8.30 Spotkanie rekolekcyjne dla dzieci z klas I – IV

9.30     Modlitwa Różańcowa

10.00   Msza św. z nauką ogólną

11.45   Spotkanie rekolekcyjne dla dzieci z kl. V - VIII

17.00   Adoracja Najśw. Sakramentu

18.00   Msza św. z nauką ogólną

Piątek – 12 kwietnia

https://www.facebook.com/swjanchrzcicielplock/videos/576777339475809/

   7.00   Msza św. z nauką ogólną

   8.30   Drog  a Krzyżowa dla dzieci z kl. I – IV

   9.30   Adoracja Najśw. Sakr. z naboż. do Serca PJ  

 10.00   Msza św. z nauką ogólną

 11.45   Droga Krzyżowa dla dzieci z kl. V – VIII

 14.00   Wizyty u chorych i starszych z sakramentami św. przed Wielkanocą

 17.15   Droga Krzyżowa dla dorosłych i młodzieży

 18.00   Msza św. z nauką ogólną        

Sobota – 13 kwietnia

https://www.facebook.com/swjanchrzcicielplock/videos/615351685542545/

 7.00   Msza św. z nauką ogólną

 8.30   Msza św. z nauką dla dzieci (wszystkie klasy)

 9.45   Koronka do Miłosierdzia Bożego                                                

10.00   Msza św. z nauką ogólną

11.30   Msza św. dla chorych i starszych z sakramentem namaszczenia  

16.00   Msza św. dla młodzieży i ucz. gimnazjum (kandydaci do Bierzmowania)

17.30   Modlitwa Różańcowa

18.00   Msza św. z nauką ogólną na zakończenie Rekolekcji

Spowiedź rekolekcyjna podczas wszystkich nabożeństw

,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.,.